Archiwum z Maj 2010

 
 

Majowe burze groźniejsze niż zwykle

W ostatnich latach na terenie naszej miejscowości rzadko kiedy burze miały okazję ujawniać swą niszczycielską stronę. Zazwyczaj przechodziły obok, dając o sobie znać jedynie poprzez błyskawice i grzmoty pochodzące z oddali. Sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. Od początku tegorocznego sezonu burzowego w Polsce, zanotowaliśmy dwa groźne uderzenia bezpośrednio w naszej okolicy.

Pierwsze z nich miało miejsce 13 maja, na kilka dni przed ulewnymi deszczami które doprowadziły do lokalnych podtopień. Piorun uderzył w wieżę kościoła pod wezwaniem św. ap. Piotra i Pawła. Na całe szczęście doszło jedynie niewielkiej awarii instalacji elektrycznej. Sytuacja jednak mogła skończyć się gorzej, bo jak przyznał kościelny parafii, mogło dojść do zniszczenia konstrukcji dzwonów lub ich napędu, których ewentualna naprawa bądź wymiana, wiązałaby się z ogromnymi kosztami.

Drugie zanotowane uderzenie pioruna miało miejsce dzisiejszego popołudnia w niedalekim sąsiedztwie ul. Kłosa. Piorun uderzył w rosnące przy lesie drzewo. Jak donosi anonimowy informator, uderzenie wywołało wśród okolicznych mieszkańców uczucie niepokoju, chociaż nikomu nic się nie stało. Zdjęcia drzewa w które uderzył piorun (nadesłane na adres redakcji) publikujemy poniżej.

Woda opadła, ale nadal będzie padać

Przez ostatnie 24 godziny sytuacja powodziowa w naszej miejscowości uległa znacznej poprawie. Rzeka Gostynka płynie już we właściwym korycie, a łąki, pola i niektóre zalane posesje prywatne nie stoją już w wodzie. Mimo to z obawy przed ponownym wezbraniem wód, worki z piaskiem nadal leżą w najbardziej zagrożonych powodzią miejscach.

Prognoza pogody na najbliższe dni niestety nie nastraja optymizmem. Nadal spodziewane są deszcze, więc na słońce nie ma co liczyć. Miejmy jednak nadzieję, że kolejne opady nie będą tak gwałtowne jak te sprzed tygodnia.

Rzeka Gostynka wystąpiła z brzegów

Intensywne opady deszczu nie odpuszczają, a sytuacja z godziny na godzinę się pogarsza. Podtopione zostały łąki, pola oraz niektóre posesje prywatne. Rzeka Gostynka wystąpiła z dotychczasowego koryta, a jej dopływy w wielu miejscach zalały drogi pod którymi przepływają.

Przejazd niektórymi ulicami naszej miejscowości może sprawić podróżnym sporo problemów. Odcinek ul. Rybnickiej za kościołem Podwyższenia Krzyża Świętego w dwóch miejscach został całkowicie zalany. Woda stoi na wysokości chodnika, a w wielu miejscach praktycznie go zalewa. Niewiele lepiej jest na ul. Łuczników gdzie dopływ Gostynki wylał się na jezdnię i okoliczne łąki. Jeśli podążamy tą ulicą do miasta Łaziska Górne to daleko nie zajedziemy, bo droga przed dworcem kolejowym w Łaziskach Średnich została zablokowana. W tamtym rejonie należy uważać również na gęsto leżące gałęzie, pozrywane nocą przez porywisty wiatr. Ten sam dopływ Gostynki, który spowodował utrudnienia na ul. Łuczników, może wkrótce wylać się na jezdnię w centrum miejscowości. Może również zagrozić posesjom prywatnym położonym w jego sąsiedztwie. Aktualnie woda z dopływu zalała łąki i pola za gminnymi budynkami i ośrodkiem zdrowia.

Nieudrożnione zawczasu kanały odpływowe na chodniku przy ul. Pszczyńskiej powodują, że nadmiar wody z jezdni zalewa chodnik. Kanalizacja wzdłuż gostyńskich dróg nie przyjmuje już więcej wody. Obecny stan Gostynki bardzo przypomina ten, który mieszkańcy mieli możliwość oglądać podczas powodzi stulecia w 1997 roku, a to jeszcze nie koniec ulewy. Sytuacje będziemy monitorować na bieżąco.

Zobacz galerię zdjęć nadesłanych przez mieszkańców Gostyni w dalszej części artykułu.


Czytaj dalej…